oprawa
W moim pokoju na ścianie wisiał obraz, nawet sama dokładnie nie pamiętam skąd on się w nim wziął ale fakt jest faktem że wisiał on tam od zawsze. bardzo możliwe że jak rodzice kupowali ten stary dom to znaleźli ten obraz na strychu wraz z kilkoma innymi rzeczami. muszę wam powiedzieć że ten strych był kopalnią wspaniałych rzeczy, a niektóre z nich to już prawie antyki. wśród skarbów byłą ciężka pedałowa maszyna do szycia i kufer, taki w jakim kiedyś przechowywano ubrania. wracając jednak do obrazu, najładniejsza była w nim oprawa czy też jak wolicie ramka, oprawa byłą wykonana z bukowego drewna a dokładniej mówiąc z cieniutkich polakierowanych listewek. jako że był to lakier bezbarwny do drewna to też były widoczne piękne słoje ukazujące naturalne piękno drewna. moim zdaniem świętokradztwem było by malowanie takiej pięknej faktury, bo przecież nie ma nic piękniejszego na świecie niż rzeczy które sama stworzyła natura, takich nie trzeba poprawiać a co najważniejsze to co naturalne zawsze jest modne.